Monte Resegone – Anello del Resegone

Spis treści

Dlaczego Monte Resegone?

O Monte Resegone pisaliśmy już wcześniej, kiedy Sylwiusz wybrał się tam sam zachęcony przez opowieści znajomych. Widoki były niesamowite, dlatego postanowiliśmy wybrać się tam ponownie razem. Monte Resegone ma 1857 metrów, więc ostatnio długo czekaliśmy na odpowiednią pogodę. W marcu w wyższych partiach może być jeszcze śnieg, raczki tutaj powinny wystarczyć, ale nigdy nie jest się pewnym na sto procent. Ostatecznie stwierdziliśmy, że spróbujemy, a w najgorszym wypadku po prostu zawrócimy i zrobimy spacer po Piani d’Erna.

Rifugio Luigi Azzoni

Dojazd

Tradycyjnie wsiedliśmy w pierwszy pociąg z Bergamo do Lecco o 6 rano. Na przeciwko dworca w Lecco jest przystanek autobusowy, skąd odjeżdża autobus nr 5, jadący w kierunku „Funivia”. Piątką dojechaliśmy do kolejki kolejki liniowej – Funivia Piani d’Erna, którą wjechaliśmy na wysokość około 1300 metrów, skąd zaczęliśmy naszą trasę. Kolejka na Piani d’Erna zaczyna kursować od godziny 8:30 i jeździ co pół godziny. Obok kolejki znajduje się bar, w którym się zatrzymaliśmy i spotkaliśmy wielu turystów, którzy sądząc po sprzęcie jaki widzieliśmy, ruszali dalej na via ferraty.

Lecco

Piani d’Erna

Piani d’Erna jest bardzo popularnym miejscem docelowym i startowym dla wielu szlaków o różnych poziomach trudności. Niedaleko jest punkt widokowy Pizzo d’Erna (1366 m), z którego widać Lecco i jezioro Como, jest też restauracja Trattoria Milani i schronisko Rifugio Marchett.

Z Piani d’Erna można wybrać się na rekreacyjny szlak Sentiero Natura, przyjazny dla rodzin z dziećmi, można również pójść na via ferraty albo iść na Monte Resegone. My wybraliśmy tę ostatnią opcję.

Widok z kolejki

Szlak nr 7 – Anello del Resegone

Przy zdobywaniu Monte Resegone, niezwykle istotny jest dobór odpowiedniego szlaku. Najczęściej spotykaliśmy się z opisem szlaku nr 1, gdzie jak Sylwiusz przetestował, w niektórych miejscach były duże ekspozycje, a od pewnej wysokości trzeba było wspomagać się rękoma przy wejściu. Z tych powodów odradzilibyśmy tę trasę komuś, kto ma lęk wysokości, np. mnie 🙂 Zaczęliśmy więc szukać alternatywnych szlaków. Patrząc na topografię map i przeglądając włoskie przewodniki, wybraliśmy szlak Anello del Resegone.

Początek szlaku

Trasa przez Anello del Resegone była przyjemną wędrówką przez las. Małym wyzwaniem były jedynie nieliczne wąskie oblodzone przejścia, ale kijki i raczki były wystarczające, żeby sobie z tym poradzić. Anello oznacza pierścień, a cały szlak prowadzi wokół góry Monte Resegone. W związku z tym, odbiliśmy przy pierwszym rozwidleniu prowadzącym do Colleto di Brumano (1543 m), dokąd trasa była podobna do poprzedniej. Na całym szlaku mijało nas wielu biegaczy i widzieliśmy też oznaczenia, że tą trasą można jeździć na MTB. Z Colleto di Brumano skręciliśmy już na szlak prowadzący prosto na szczyt. Zostało nam ponad 300 m przewyższenia na o wiele mniejszej odległości, ale nadal szlak nie był aż tak bardzo wymagający. Po wyjściu z lasu widać całą grań i krzyż na Monte Resegone, do którego prowadzi kręty szlak. Tak jak przypuszczaliśmy na tej części trasy był śnieg, ale chyba nie spodziewaliśmy się, że będzie go tak dużo. Tej zimy nie udało nam się nigdzie wybrać w wyższe partie gór, gdzie byłby śnieg, więc nawet liczyliśmy na możliwość założenia raczków. Mimo, że kąt przewyższenia się nie zmienił to przez śnieg pomocne okazały się kijki trekkingowe, które bardzo ułatwiały wejście.

Szlak prowadzący na szczyt

Licząc od początku szlaku, na szczyt weszliśmy w trzy godziny i po kilku zdjęciach na szczycie zrobiliśmy sobie przerwę w Rifugio Luigi Azzoni. Jak do tej pory jest to najładniejsze schronisko, jakie widzieliśmy. Z bardzo klimatycznym wystrojem w środku i niesamowitymi widokami na zewnątrz. Na szczyt prowadzi wiele szlaków i via ferrat, dzięki temu szlak, który wybraliśmy nie był bardzo zatłoczony. Natomiast na górze było więcej ludzi niż się spodziewaliśmy, jednak było wystarczająco dużo miejsca na odpoczynek.

Podsumowanie

Cały szlak wraz z przerwami na zdjęcia i odpoczynek zajął nam mniej niż 6 godzin. Trasę oceniamy jako łatwą i możemy ją polecić każdemu, kto lubi chodzić po górach. Mimo to, jeszcze w marcu trzeba brać pod uwagę obecność śniegu i rzeczywiście zdecydowana większość ludzi, z którymi się minęliśmy była na to przygotowana. Nie każdy kogo minęliśmy miał kijki trekkingowe, ale prawie każdy miał raczki. Gdybyśmy nie mieli raczków, zawrócilibyśmy i wrócili na Monte Resegone następnym razem.

Koszty

  1. Bilety Bergamo –> Lecco – 3.80 EUR
  2. Bilety autobusowe w Lecco – 2 EUR
  3. Bilet na kolejke w dwie strony – 12.5 EUR
  4. Bilety Lecco –> Bergamo – 3.80 EUR

Rady

  1. Przy tej wycieczce bardziej opłacalny może być jednodniowy bilet „Io Viaggio”, który kosztuje 16.5 EUR

  2. Trzeba zaopatrzyć się w odpowiednią ilość wody, po drodze nie widzieliśmy żadnych poidełek, ew. można zawsze kupić w schronisku, albo w automacie z napojami przy kolejce.

  3. Jeśli jest śnieg, koniecznie należy zabrać raczki i kijki trekkingowe.

  4. Mimo, że szlak jest dobrze oznaczony, polecamy korzystać z aplikacji z mapami. My korzystamy z mapy.cz

  5. Autobusy najlepiej sprawdzić na stronie komunikacji miejskiej Lecco

-rozkłady w okresie zimowym 09.01.23 – 08.06.23 https://lineelecco.it/trasporto/orari-invernali/

-rozkłady w okresie letnim: https://lineelecco.it/trasporto/orari-estivi/